;D
nie ma to jak przypomniec sobie o blogu po takim czasie ;D nikt tu juz pewnie nie wchodzi nawet ;) i archiwum tez ukryte ;P moze jak kiedys bede sie nudzic, to przeczytam wszystko i sie posmieje ;D
2008-10-26 21:51:53
¯skomentuj¯ (3)
;D
Hmm... dawno nie pisalam nowej notki ;D wiele razy sie zbieralam, ale sie nie udawalo ;) a teraz nie wiem co napisac ;) duzo sie zmienilo... byly swieta, urodziny, wakacje, szkola... i oczywiscie zdalam prawko i jezdze sobie samochodem ;) co prawda juz od kilku miesiecy, ale jakos zapomnialam tutaj sie pochwalic, zreszta ci, co powinni to dowiedzieli sie szybko ;)
Wakacje rowniez byly udane: zaczelo sie od wyjazdu pod namioty nad Chancze, pozniej wesele, Trojmiasto i morze ;D a na koniec Anglia ;) teraz czekam na pare dni wolnego, bo szkola mnie zmeczyla ;/
2007-10-19 23:17:55
¯skomentuj¯ (4)
wiosna :)
Nie da sie tego nie zauwazyc, ze chyba ostatecznie zima odeszla :) przynajmniej z Polski... taa. W szkole tez nie jest zle :) ale z niecierpliwoscia czekam na wakacje ;/ dobija mnie jedynie mysl, ze jeszcze 2 lata, ale z drugiej strony jakos nie widze siebie w liceum :P Od czasu ostatniej notki troche sie wydarzylo. Miedzy innymi przyjazd brata :) Chociaz niewiele czasu spedzil w domu, ale i tak bylo fajnie. Takze niedzielne popoludnie i wieczor w zielonym mlynie byl mily :) Poza tym doczekalam sie tego, czego doczekac sie chcialam. To jest kolejny dowod, tego, ze czas tak szybko leci, bo to oczekiwanie na szczescie nie trwalo wiecznosc, mimo iz czasami odnosilam takie wrazenie. Mianowicie nie mowiac prawie nikomu polecialam do Anglii :) udalo sie utrzymac ta wiadomosc w tajemnicy, chociaz czasami niewiele brakowalo, zeby sie wygadac :) Nie wyspalam sie, bo musialam sie spakowac, a to zawsze duzo czasu mi zajmuje :P Eh jak ja tego nie lubie :) a takze dlatego, ze musialam wczesnie wstac. Jednak dotarlam na lotnisko, wsiadlam do samolotu i polecialam :P Podroz minela w miare dobrze :) Na poczatku byly ladne widoki, bo nie bylo chmur, ale im dalej od Polski, tym pogoda gorsza. W Anglii niestety pogoda angielska ;> Nawet otrzymalam juz zyczenia urodzinowe :) od celnika, ktoremu pomylily sie miesiace i myslal, ze jutro mam urodziny :) Tym oto sposobem znalazlam sie w Anglii i pobede tutaj jeszcze troche czasu :) Moze sie powtorze, albo zabrzmi to dziwnie dla niektorych osob, ale wolalabym tutaj zostac na duzo dluzej ;/ bo szczerze mowiac czuje sie jak w domu... no moze brakuje kilka rzeczy :) i koteczkow moich oczywiscie :) No coz... Nie mozna przeciez miec wszystkiego, a szkoda, bo ja mam kilka zyczen :P Ale niestety zlotej rybki brak ;( Na razie mam wielka nadzieje, ze zdam egzamin na prawko, ktory mam niedlugo :) noo moze nie tak niedlugo, bo w maju :P Ale jakos optymistycznie o tym mysle :)
2007-03-29 21:26:52
¯skomentuj¯ (7)
Ferie :D
No coz. Trzeba podsumowac ferie, ktore niestety juz minely :( Moge powiedziec tylko jedno: byly bardzo udane :) a przynajmniej pierwszy tydzien, ktory jak dla mnie zaczal sie w niedziele, bo wtedy dopiero zaczelo sie dziac cos konkretnego. Mianowicie... zaczynajac od malej niedzielnej podrozy, popoludniowy spacer wsrod sniegu, a takze mily wieczor w zielonym mlynie :D gdzie humor bardzo nam dopisywal :P az tak bardzo, ze nawet 'zwierzatka' z rekawiczki nas bawily :P Niestety trzeba bylo wreszcie opuscic lokal... oj zmarzlam wtedy troszeczke :D Nastepnie poniedzialek. Jesli dobrze pamietam, to wypad do stalowej :D i jakze wspaniale zakupy w tesco :D a w domku konsumpcja naszych 'kinder niespodzianek' :P Wtorek - Rzeszow i łażenie po sklepach i po miescie :) A takze mile spedzony czas w restauracji, mimo lez spowodowanych ostrym sosem :D Sroda - walentynki. O dziwo pamietalo o mnie dwie osoby. Od jednej dostalam karteczke, a od drugiej roze :) Przemek niestety nie pamietal ;> Wieczor natomiast spedzony u Moniki :D gdzie lała sie black vodka... pizza... sos czosnkowy i... kajdanki :D hihi :) Po tym wszystkim wyjatkowo szybko zasnelam :) W czwartek uciekl nam autobus do Sandomierza... wiec pojechalismy do Tarnobrzega :P połazilismy po miescie, po sklepach i udalismy sie do Sandomierza, gdzie niestety spoznilismy sie, bo wszystkie atrakcje byly juz zamkniete, wiec udalismy sie do kawiarni na herbatke i deser :D Piatek - ponownie Rzeszow :) Tym razem w konkretnym celu :P Cel osiagniety :) a przy tym jaka radosc :P i znowu łażenie po galeriach handlowych :) myslalam, ze mi nogi odpadna :) Niestety tym razem juz nie zdazylismy zjesc nic konkretnego, jedynie w kawiarni napoleonke i wielka herbatke :D chociaz i tak autobus uciekl, ale zaraz byl nastepny ;) Jednak w domku juz wyczekiwala para zakochanych gołąbków ;) Pozniej dolaczylo jeszcze kilka osob i ponownie lała sie wodka i jakze humor dopisywal :D Jednak nadszedl czas rozstania. Dla niektorych w piatek, dla innych w sobote na lotnisku :( Reszta soboty juz nie byla fajna. Ehhh ten czas za szybko minal :( Ale jak mus to mus, trzeba zyc dalej. Kolejne dni juz uplywaly w innym nastroju. Zapisalam sie na prawko, chodzilam na wyklady. W piatek natomiast bylam wraz z Łukaszem w kinie. Milo spedzilam czas, chociaz niemilo zmarzlam wracajac do domu :P I tak oto nadszedl jakze szczesliwy dzien - dzien pojscia do tej nedznej szkoly ;> Jednak na wstepie, pomijajac to, ze sie nie wyspalam, dostalam 5 z niemieckiego i sprawdzian z PO gratis ;) Ale dzien minal szybko i dosyc fajnie :) Mam juz dosyc tej szkoly, bo w ogole sie nie wysypiam, a i niektorzy ludzie, jesli mozna ich tak nazwac ;>, dzialaja mi na nerwy :) ale tak to jest z @ i innymi gadami, ktore nie potrafia sklecic normalnego zdania w jezyku polskim. Poza tym umowilam sie juz na jazdy i czekam... na swieta, bo przynajmniej znowu odpoczne ;)
Mysle, ze to wystarczy :) Ciekawe ile osob wytrwalo do konca ;D
2007-02-28 21:43:32
¯skomentuj¯ (10)
|
|